Wiele osób pyta mnie: OK, mówisz ciągle o kontrolowaniu własnych emocji i panowaniu nad nimi, aby nie przeszkadzały w podejmowaniu trafnych decyzji inwestycyjnych. Jak to jednak zrobić? Przecież zyski u każdego inwestora powodują radość, a straty żal i smutek.
To bardzo dobre pytanie. Ja też miałem z tym początkowo problem. Elder w ksiazce pt. “Zawód inwestor giełdowy” pisze, że inwestor powinien panować tak dobrze nad własnymi emocjami, że po jego twarzy nie powinno być widać czy w danym momencie stracił czy zarobił milion dolarów.
Jak tego dokonać?
Pamietaj, że tak jak każdy kij ma dwa końce, tak każdą sytuację, która pojawi się w Twoim życiu możesz traktować w różny sposób. To czy dana sytuacja będzie traktowana przez Ciebie jako coś pozytywnego, negatywnego czy po prostu neutralnego (obojętnego) zależy tylko i wyłącznie od Ciebie.
Zysk 1000 zł może Cię cieszyć, zasmucić (tylko 1000 zł???), a może być po prostu Ci całkowicie obojętny. To Ty sam decydujesz jak konretna sytuacja wpływa na Ciebie i Twoje samopoczucie.
Staraj sie by jak najwięcej wydarzeń związanych z inwestowaniem było dla Ciebie obojętnych. Nie ważne czy zarabiasz 50% czy je tracisz. Analizujesz dlaczego tak sie stało, wyciagasz wnioski i inwestujesz dalej dążąc do doskonałości i podjemowania coraz lepszych decyzji inwestycyjnych.
Osobiście w inwestowaniu bardzo pomógł mi fakt, że lubię od czasu do czasu zajrzeć do tekstów filozoficznych. Może sie to wydać śmieszne na pierwszy rzut oka, ale to z tekstu Seneki o szczęśliwym życiu wyciągnąłem więcej nauki niż z niektórych książek poświęconych inwestowaniu.
Poszerzaj jak najbardziej swoje horyzonty. Nauka inwestowania nie kończy się na książkach i artykułach “branżowych”.
Pozdrawiam!
Robert Kajzer
www.growandgo.pl —> DARMOWY kurs o Papierach Wartościowych
Jak kontrolować strach —> Video: jak kontrolować strach? plus ebook: Skąd wziąć wiarygodne informacje o spółkach giełdowych



